5 dni…. i 10 dni…

Za 5 dni mój pierwszy w życiu półmaraton, a za 10 moje urodziny…… i nie mogę zrobić sobie lepszego prezentu, niż po prostu przebiec 11. PKO Poznań Półmaraton.

Czemu będzie on tak wyjątkowy??? Nie mam ustalonego czasu, nie walczę o zwycięstwo, ani nawet o dobre miejsce. Więc po co…??

  1. Biegam dla życia czyli akcja łączenia się z Marszem dla Życia, który odbędzie się 15 kwietnia w Szczecinie, a organizowany jest przez Fundację Małych Stópek Strona Fundacji,
  2. żeby spotkać na trasie drugiego człowieka,
  3. żeby udowodnić sobie, że mogę zdobyć swój Everest, polecam: Przesuń Granice
  4. zostawić swój ślad w Poznaniu, w którym spędziłam 5 najpiękniejszych lat swojego życia,
  5. osiągnąć wyznaczony cel, bo to przecież marzenie z datą realizacji,
  6. spędzić cudowną niedzielę w niezwykłym otoczeniu.

Zapisując się na swój pierwszy półmaraton optymistycznie wybrałam strefę E 2:00-2:14, czyli wierzyłam i chyba nadal wierzę, że w takim czasie uda mi się przebiec półmaraton. Zobaczymy…Jestem zwykłą amatorką, która systematycznie biega, aby wyprodukować trochę endorfin i nie zwariować, ale byłam też wiele lat zawodniczką Taekwondo i duch rywalizacji wciąż się we mnie tli, więc będę walczyła sama ze sobą. Na początku o każdy kilometr, potem o każde 100 metrów, a na końcu o każdy krok. Będą biegły nogi, będą biegły ręce, przebiegnie głowa…

W moim najbliższym otoczeniu pojawiło się kilku biegaczy, których podziwiam, którzy reprezentują mistrzowski poziom. Biegają w tempie 3:30, stają na podium na prestiżowych zawodach, wygrywają, a dla mnie szczyt to 5:00, więc jeśli uda mi się przebiec mój pierwszy półmaraton, będzie to oznaczało, że zdobyłam swój Mount Everest. Tak jak w minioną sobotę przebiegłam swój samotny parkrun na Sławskim stadionie po raz pierwszy od października w średnim tempie 4:59. Małe wielkie rzeczy, które dla jednych nic nie znaczą, a dla mnie są moimi małymi zwycięstwami.

Mapa

Pan Marek Kamiński w konferencji „Przesuń Granice” mówi, że więcej w życiu miał porażek niż zwycięstw. Myślę, że wiele osób tak ma Ja również. Pytanie, co z tych porażek wyciągnęliśmy, co potrafimy wyciągnąć.

Po serii porażek i zwątpienia w sens dziś wiem, że mam wszystko czego mi potrzeba. Jest takie wydawnictwo RTCK  skrót od „Robię To Co Kocham” i produkują takie Opaski z napisem „Masz wszystko czego Ci potrzeba”. Inspiracja pochodzi z Księgi Sędziów, gdy Anioł zjawia się u Gedeonem i mówi do Niego „Idź z tą siłą wojowniku…”, czyli w domyśle… „masz wszystko do tego, czego Ci potrzeba…”.

I Ty i Ja mamy siłę, aby marzeniom wybrać datę i osiągnąć swoje cele, mamy wszystko, aby wygrać swoje wyścigi i swoje życie, nawet jeśli wydaje Ci się, że prawie już utonęłaś, utonąłeś, nawet jeśli myślisz, że nie dobiegniesz Nie ma takiego czarnego miejsca, do którego nie mogą sięgnąć promienie słońca, a jeśli nie masz siły, nie martw się ktoś Cię do tej mety doniesie. Do zobaczenia na mecie…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s