Dobrze mieć swój plan…

… i go realizować.

Czas na plan. Od kiedy zaczęłam biegać wydaje mi się, że trenerów biegowych jest więcej niż trenerów personalnych. Facebook aż kipi od stron o bieganiu i planach treningowych. Książek też nie brakuje. Ja swój plan treningowy ułożyłam w oparciu o doświadczenie biegaczy, trenerów i książki, którą dostałam pod choinkę od Przyjaciółki pt.: „Sztuka biegania” -Pauli Radcliffe.

Najważniejsze, aby plan był dostosowany do naszych celów, bo inaczej będziemy się przygotowywać do biegów na 10km, inaczej do półmaratonu, a jeszcze inaczej do maratonu.

W planach trzeba pamiętać o wielu rzeczach, jednym z niezbędnych elementów każdego planu jest DZIEŃ ODPOCZYNKU (REGENERACJA), czyli taki dzień, jak mam dzisiaj :). Niektóre poradniki zalecają dwa dni odpoczynku, ale jak już wiele razy wspominałam ważne, aby słuchać swojego ciała. Mój plan przygotowujący do półmaratonu wygląda następująco:

  • Poniedziałek: Trening wzmacniający całego ciała + rozciąganie
  • Wtorek: Miarowy bieg 8-12km
  • Środa: Dzień odpoczynku
  • Czwartek: Miarowy bieg 8-12km
  • Piątek: Wzmacnianie korpusu i rozciąganie
  • Sobota: Interwały, podbiegi, fartlek i oczywiście parkrun
  • Niedziela: Miarowy bieg 13-23km

Jeśli moje ciało będzie krzyczało w piątek, że potrzebuje dnia odpoczynku to bez żadnych wyrzutów sumienia będę odpoczywać, wtedy wybiorę spacer, jezioro, rower albo basen 😀

20180207_171323-1.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s