To zaraźliwe…

22861794_1469455216442687_8180870220159783652_o

…a jak się można zarazić?

Najpierw trzeba zasiać ziarenko. W moim przypadku kluczową rolę odegrała Pani Asia (dziękuję!), która to niezmordowanie wysyłała mi na FB zaproszenia do udziału w parkrun. Około pół roku interesowałam się wydarzeniem ale nie zjawiałam się w sobotnie poranki w parku. Gdy rozpoczęłam treningi biegowe ponownie przyszło do mnie zaproszenie. Poszłam do parku, przebiegłam swoją pierwszą 5tkę w czasie 30:51 i zaraziłam się.

Zaraziłam sie bieganiem, pozytywną energią i cotygodniowymi spotkaniami. Co lepsze 🙂 Zaczęłam zarażać. Swój pierwszy parkrun przebiegłam 5 sierpnia, 28 października na parkrun pojawił się mój Przyjaciel Stasiu, ale najlepsze zdarzyło się wczoraj. 13 stycznia 2018 roku moi Rodzice rozpoczęli swoją przygodę z parkrun i systematycznymi treningami. Mało tego Tata zapowiedział że zacznie biegać calkiem na serio 🙂

Są takie momenty w życiu kiedy człowiek chce sobie strzelić w łeb jak na zdjęciu. Warto sprawdzić czy ktoś nie zaprasza nas do jakiejś niezwykłej przygody…

Bieganie jest zaraźliwe, sport jest zaraźliwy. Uzależnia, ale ze wszystkich możliwych uzależnień wybieram właśnie to. Lubię chorować na sport. Aktywnego tygodnia życzę :*

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s